środa, 27 lutego 2013

Moi ulubieńcy!

Witajcie po długiej przerwie!

Mam coraz mniej wolnego czasu nawet na czytanie moich ulubionych blogów,a co dopiero na napisanie własnego nowego posta...

O tym zupełnie zapomniałam-tkwił tu sobie w pamięci w wersji roboczej.

Znowu będzie o książkach,ale co tam.

Oto autorzy lub tytuły, które bardzo lubię.

Małgorzatę Musierowicz-za młodzieżowy i przystępny język, za to, że przy lekturze obojętnie jakiego jej tytułu się pośmieję oraz za ciekawe i wciągające fabuły.

Henryka Sienkiewicza-za bardzo wciągające fabuły, za to, że zawsze znajdzie się bohater, który mnie rozweseli oraz za przybliżenie mi historii w dużo bardziej ciekawy sposób, niż podręczniki od tego przedmiotu;)

"Alchemika" Paolo Coehlo -inne jego książki, które czytałam, nie zapadły mi już tak w pamięć, jak właśnie ta. Przeczytałam ją jednym tchem w pociągu w drodze powrotnej ze szkoły do domu. Prawie przegapiłam wysiadkową stację:)

"Błękitny zamek"- za to, że wciąga i że ma przesłanie życiowe, które jest warte zastanowienia.

A oto książki z mojego dzieciństwa, które uwielbiałam:

"Dzieci z Bulerbyn" i  "Pchła Szachrajka"

oraz tytuły, które czytałam jednym tchem już troszeczkę później:

 "Tajemniczy ogród" i "Robinson Cruzoe".



A jacy są Wasi ulubieńcy?

P.S.Obecnie czytam "Świat Zofii" Gaarder'a-"cudowną podróż w głąb historii filozofii"-ale nie idzie mi to zbyt szybko....


Do napisania,

MsDot24