poniedziałek, 29 lipca 2013

Biedronkowe kiermasze książkowe

Witajcie!

Oto książki, które zakupiłam niedawno w Biedronce. Każda kosztowała tylko 10 złotych!!!


"Encyklopedia. Na ścieżkach wiedzy. 100 części ciała" oraz "100 zamków i pałaców".


Było jeszcze "100 ptaków" i "100 noblistów".
Bogato ilustrowane, krótkie, ale najważniejsze opisy, daty plus ciekawostki.Sztywna oprawa, ładny papier. Sama z chęcią je przeglądam, bo zawsze interesował mnie organizm ludzki oraz zwiedzanie zamków i pałaców.
A w przyszłości na pewno przydadzą się mojej córeczce w szkole.



Dla mojej córeczki "Bajki świata" :)



Miękka oprawa, dlatego muszę jeszcze uważać, żeby jej nie podarła;) Przepięknie ilustrowana, bardzo kolorowa, w dużym formacie. Zawiera bajki światowe, ale te mniej znane (przynajmniej przeze mnie). Najważniejsze, że podobają się milusińskiej.


"Przewodnik Ilustrowany. Irlandia."


Dla mojej mamy, bo ja mam już taką samą kupioną kilka lat temu i  niestety 5 razy droższą...
W większej części przedstawia Irlandię Republikę, ale i tak informacje o Irlandii Północnej są dość wyczerpujące. Miękka oprawa, ładny papier, dużo zdjęć. Warto przeczytać zarówno przed podróżą, jak i po pobycie na tej zielonej Wyspie, żeby m.in. lepiej zrozumieć o co chodzi z tym podziałem na dwie Irlandie, Irą itp.


Potrafię stać godzinę przy takim stoisku z książkami, aby nie pominąć (nie przegapić) ani jednej (przy okazji robię porządek;)



Czy też nie potraficie przejść obojętnie koło takich wyprzedaży?


Do napisania,

zadowolona książkozakupoholiczka MsDot24 :)

niedziela, 28 lipca 2013

Denko nr 1

Witajcie!

To pierwszy post z serii "Denko". Będę w nich przedstawiać kosmetyki, które zużyłam do końca.


Balsam do rąk Milk&Honey Gold Oriflame

z organicznymi ekstraktami mleka i miodu, by natychmiast nawilżać i wygładzać dłonie.



  • pojemność 150 ml; trzeba go zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia
  • piękny zapach (jeden z moich ulubionych), 
  • dość płynna konsystencja, 
  • szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu,
  • ładne opakowanie,
  • dozownik z pompką,
  • rzeczywiście ekspresowo nawilża i wygładza skórę dłoni, 
  • ale za tą cenę (ok.10zł) wolę kupić dwa inne kremy (np. Ziajowe kozie mleko)

Czy znacie ten balsam?
P.S.Dajcie znać, czy jesteście zainteresowane kolejnymi postami z tej serii?

MsDot24

czwartek, 25 lipca 2013

Moje paletki cieni

Witajcie!

Dziś przedstawię Wam moje "duże" paletki cieni do powiek. Mam ich tylko albo aż trzy sztuki:)

Nie pamiętam już kolejności ich nabycia...

Oto one:

Paletka cieni z Avon-u.
 8 kolorów ziemi (neutral tones).Najczęściej używam właśnie jej, bo kolory są najbardziej odpowiednie do codziennego makijażu.Dwa aplikatory dołączone do paletki wyrzuciłam, ponieważ ich nie używałam.





Paletka cieni Pupa. 
Delikatne kolory do dziennego makijażu, najbardziej lubię bronzer (zużyłam prawie cały, co widać na zdjęciu) oraz błyszczyki. Bardzo ładne opakowanie, duże lusterko. Zakupiłam ją , bo chciałam wypróbować sławną włoską markę;)







Paletka cieni Beauty Uk (2)
Zakupiłam ją, bo ówczesna "jutubowa" Lollipop do pewnego makijażu używała zielonego właśnie z tej paletki. Cienie są dobrze napigmentowane, ale mocno się osypują podczas aplikacji.Używam jej bardzo rzadko. W sumie teraz jest moda na takie neonowe kolory, więc może zacznę częściej po nią sięgać.





Czy macie którąś z tych paletek w swojej kolekcji?I czy jesteście z nich zadowolone?

MsDot24

sobota, 20 lipca 2013

Mój pierwszy kryminał

Witajcie!


Był dodatkiem do jakiejś plotkarskiej gazety i skusiłam się na jego zakup. Kiedy z przyjemnością przeczytałam najnowsze plotki, zabrałam się za lekturę mojego pierwszego w życiu kryminału.

Oto

"Hamish Macbeth i śmierć plotkary" autorki M.C. Beaton




 Mój egzemplarz to książka o formacie kieszonkowym, którą bardzo często nosiłam w torebce. I muszę przyznać, że ten rodzaj literatury przypadł mi do gustu. Szkoda, że wcześniej nie spróbowałam czytać takich książek.

Trochę humoru, romansu i narastającej ciekawości, kim jest morderca tytułowej bohaterki. Tą książkę naprawdę fajnie się czyta i wcale nie trzeba przeczytać jej w krótkim czasie (żeby nie stracić wątku;)
Opowiada o szkole wędkarstwa w jednej z mniejszych miejscowości w pięknej Szkocji. Uczestnikami tej szkoły są zarówno mężczyźni, jak i kobiety różni wiekiem, pochodzeniem i statusem społecznym. Jedna z uczennic wędkowania to pani Winters, posiadająca niezwykle cięty i jadowity język, którego używa namiętnie wobec wszystkich napotkanych osób. Nie oszczędza nawet miejscowego posterunkowego Hamisha Macbetha. Psuje każde spotkanie, każdą miłą atmosferę. W końcu  pojawił się ktoś, kto na zawsze uciszył wredną panią Winters.

Polecam poczytać ją sobie dla relaksu i poprawy humoru:)

Czy znacie już posterunkowego Hamisha i czy w ogóle sięgacie po kryminały?

Do napisania,

MsDot24 :)

sobota, 13 lipca 2013

Serum na skórkę

Witajcie! :)

Ale jestem wytrwała - ani jednego komentarza pod ostatnimi postami, a ja nadal się produkuję;)  Pocieszam się liczbą wejść na poszczególne posty i same cyferki są jak na razie dla mnie motywacją do prowadzenia bloga.

Zauważyłam, że najwięcej wejść mają posty o tematyce kosmetycznej, więc i tym razem Was nie zawiodę.

W Biedronce niedawno zakupiłam za ok. 10zł taki oto kosmetyk pielęgnacyjny:
Lirene Dermoprogram, STOP cellulit, Antycellulitowe serum ujędrniające na noc.



 Mój problem to cellulit, który pojawia się po ściśnięciu skóry na udach dwoma palcami. Normalnie nie jest on jeszcze widoczny.

Jak wiecie bardzo lubię kosmetyki Lirene i jak obiecuje producent już po tygodniu regularnego stosowania, tj. co wieczór przez tydzień, efekty będą widoczne.

Zapach jest owocowy, wyraźnie pomarańczowy, konsystencja kremowo-żelowa dosyć płynna, aplikacja bardzo łatwa i przyjemna, kosmetyk szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego czy lepkiego uczucia.
Wyraźnie napina skórę i ją wygładza. Stosuję to serum właśnie od około tygodnia, ale już raz opuściłam aplikację...Mimo to jestem z siebie zadowolona, bo w używaniu tego typu kosmetyków nigdy nie byłam tak systematyczna. Sięgnęłam po niego właśnie dlatego, że pora i częstotliwość używania najlepiej mi odpowiada.
Na chwilę obecną jestem zadowolona z działania tego kosmetyku, a do zużycia całej tuby jeszcze minie trochę czasu. Zapewne pod koniec będę musiała przeciąć opakowanie, żeby zużyć całą zawartość.


Producent zaleca stosowanie tego serum razem z peelingiem antycellulitowym pod prysznic oraz balsamem z tej samej serii.

Czy któraś z Was stosuje właśnie całą serię i zauważyła super efekty działania? A może tak jak ja stosujecie tylko jeden wybrany kosmetyk na tę  kobiecą przypadłość? Dajcie znać, czy jesteście zadowolone :)
A może polecacie coś innego?


Do usłyszenia,

MsDot24 :)





Peeling Lirene i maseczka Oriflame

Witajcie!

Mam cerę mieszaną ze skłonnością do niespodzianek - niestety...

Choć nieregularnie, to staram się używać (od ok. 2 miesięcy) na przemian dwóch tytułowych kosmetyków. Jednego przynajmniej raz w tygodniu, np. w poniedziałek peeling, to w środę maska.I muszę przyznać, że mi pomagają:) Moja cera jest gładsza i o to mi głównie chodzi! 

Oto Lirene Dermoprogram, Pielęgnacja oczyszczająca, Delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny.


Pięknie delikatnie pachnie, wygładza i odświeża cerę, łatwo się go nakłada i zmywa, jest bardzo wydajny i ma przystępną cenę.Najpierw nabyłam mini wersję tego produktu w saszetce i byłam zadowolona, więc podczas kolejnych zakupów nabyłam pełnowymiarowe opakowanie w cenie promocyjnej ok.10zł.



A to maseczka Oriflame, Swedish Spa, Purifying Face Mask, Oczyszczająca maseczka do twarzy.


Jej zapach nie jest może ładny, ale mi nie przeszkadza, bo jest słabo wyczuwalny. Bardzo podobam się mojej córeczce w tej maseczce, wyglądam w niej jak kosmitka, więc nie ma się czemu dziwić:)
Oczyszcza cerę i ją wygładza. Trochę ciężko mi się ją zmywa.Oczywiście kupiłam ją w cenie promocyjnej, ale już nie pamiętam, ile kosztowała.


Zarówno peeling i maseczkę nakładam przeważnie wieczorem, żeby mój krem na noc lepiej działał.Pewnie gdybym była bardziej systematyczna, to efekty byłyby jeszcze lepsze.
Polecam Wam je wypróbować;)

A czy Wy możecie polecić mi coś sprawdzonego z maseczek lub peelingów?


Do usłyszenia,

MsDot24

niedziela, 7 lipca 2013

Nowość kosmetyczna od Nivea

Witajcie!


Jakiś czas temu za zrobione zakupy w drogerii Rossmann otrzymałam dwie darmowe próbki (jedna ma pojemność 50ml) takiego oto kosmetyku:

odżywczego balsamu do ciała pod prysznic Nivea



Sądziłam, że to kremowy żel pod prysznic, jednak na szczęście przeczytałam opis na tubce. Okazało się, że to kosmetyk, który nakłada się na skórę po umyciu i że trzeba ten kosmetyk z siebie spłukać.Zużyłam dopiero pierwszą tubkę i stwierdzam, że dla osoby, która ma mało czasu, to świetny wynalazek. Miałam już z głowy balsamowanie po kąpieli, a skóra była nawilżona i pięknie pachniała (zapachem Nivea). Wystarczyło jak zawsze wytrzeć się jeszcze ręcznikiem i gotowe! Balsam był już wchłonięty. Dla mnie bomba:)


Czy któraś z Was też już używała tego kosmetyku? I czy jesteście zadowolone z efektu?


Do napisania,

MsDot24 :)

czwartek, 4 lipca 2013

Kilka zdjęć

Witajcie!

Oto obiecane dawno temu zdjęcia- nowsze i starsze. Miłego oglądania!



Oto ja i skrawek mojego brzdąca na Pikniku Rodzinnym zorganizowanym w pobliżu mojego miasta...Pogoda była letnia:)na tyle, że spaliłam sobie kark...Ale i tak impreza była bardzo udana:)






Ja z moją córeczką:) 






A to już zdjęcia z moją tylko osobą...










Z ówczesnym narzeczonym;)

 



Do usłyszenia,

MsDot24 :)