niedziela, 29 września 2013

Piosenki dla dzieci

Witajcie!

Dzisiaj post muzyczny. Tym razem przedstawiam Wam kolekcję płyt mojej Córeczki. Słuchamy, śpiewamy i tańczymy do tych piosenek bardzo często.


Płyta "Muzyczne zabawianki" - to był mój pierwszy zakup -  była ona dołączona do jednego z czasopism dla mam.




Poniższe płyty zakupiłam w "Biedronce", większość kosztowała 9,99 zł ("Piosenki dla dzieci", "Piosenki dla dzieci. Buzia sama śpiewa!", "Śpij córeczko, śpij syneczku. Najpiękniejsze polskie kołysanki")! Tylko "Dziecięce przeboje" były droższe - 14,95 zł.
Bardzo fajne jest to, że dołączone do płyt książeczki zawierają najczęściej teksty piosenek. Na jednej z płyt zapisane są też np. gotowe do wydruku zaproszenia na dziecięce urodzinki czy kolorowe plakaty do dziecięcego pokoju.








A te 3 anglojęzyczne płyty zakupiłam w ciucholandzie:
" Silly songs", "Twinkle, Twinkle, Little Star" i "Cinderella" po 2 zł każda.
Słuchamy ich od czasu do czasu i też nam się podobają :)



Szczególnie przypadły nam do gustu polskie piosenki takie, jak "Mało nas, mało nas", "Jagódki", czy "Pieski małe dwa". Moja córeczka bardzo chętnie przy nich tańczy, a ostatnio zaczęła śpiewać - ku mojej ogromnej radości - już nie po swojemu, tylko wyraźnymi wyrazami :) 



A jakie były Wasze ulubione piosenki z dzieciństwa?

MsDot24 :)

sobota, 28 września 2013

Próbki kosmetyków

 Witajcie!


Oto kolejne próbki kosmetyków, które posiadam i zamierzam przetestować :)






1. Eveline Cosmetics, Magical Cover, Długotrwały podkład kryjący, SPF 10, 5 w 1, odcień 02

Opis z próbki: 
gwarantuje perfekcyjne krycie niedoskonałości i niezawodną trwałość makijażu przez cały dzień. Formuła long lasting 16h bogata w drogocenny olejek arganowy działający w synergii z kwasem hialuronowym, intensywnie nawilża i wygładza cerę. Kompleks MAGICAL COVER bogaty w pigmenty mineralne idealnie dopasowuje się do skóry, zapewniając jej naturalny i młodzieńczy wygląd bez efektu maski. Do każdego rodzaju cery. Bez ograniczeń wiekowych.

1. kryje niedoskonałości
2. wyrównuje koloryt
3. skutecznie matuje
4. nawilża i wygładza
5. dotlenia i rozjaśnia.


2. Nivea, Cellular anti-age, krem na dzień, SPF 15, 1,5 ml

Wzbogacony o krótki łańcuch kwasu hialuronowego, ekstrakt z magnolii oraz keratynę, przyspiesza naturalny proces regeneracji skóry, będący wskaźnikiem witalności komórkowej i młodości skóry.
Działąnie produktu:
  • zmarszczki są zredukowane
  • dowiedziona poprawa jędrności i odnowy skóry
  • skóra jest intensywnie nawilżona
  • skóra jest jedwabista i gładka

3. Oriflame, Ecollagen, Krem na dzień wypełniający zmarszczki, SPF 15, 1,5 ml

Nowa generacja pielęgnacji przeciwzmarszczkowej! Dzięki formule stworzonej na bazie unikalnego ekstraktu z roślinnych komórek macierzystych, krem na dzień wypełnia zmarszczki od wewnątrz i zapobiega ich pogłębianiu się. Lekka, jedwabista konsystencja doskonale wchłania się w skórę. Nie zawiera parabenów.
Na ten kosmetyk jestem jeszcze za młoda (hurrrra!), ale myślę, że jednorazowe wypróbowanie nic nie zaszkodzi.


Dla mnie to nowości. A może Wy już znacie któryś z tych kosmetyków i macie o nim swoje zdanie?

MsDot24

wtorek, 24 września 2013

Jeszcze o ulubionych szamponach i odżywkach

Witajcie!

Zapomniałam wspomnieć o kosmetykach pielęgnacyjnych do włosów, których bardzo lubię używać.


Zarówno szampony i odżywki z Nivea lubię za ich charakterystyczny zapach.Szampony za kremową konsystencję i wydajność. Odżywki za to, że nadają moim włosom miękkość i blask.


Obecnie mam na stanie tylko szampon dla mężczyzn, dlatego nie wstawiam innego zdjęcia damskich wersji tych kosmetyków.



 Moimi ulubieńcami z Pantene są te kosmetyki przeznaczone dla brunetek (teraz mam blond pasemka i musiałabym spróbować wersji dla blondynek). Ale lubię też inne serie do włosów tej marki.
Zapach, konsystencja, wydajność (szamponów) i dobre działanie to dla mnie atuty.




Lubię też serię Gliss Kur firmy Schwarzkopf. Obecnie używam właśnie produktów ze zdjęcia poniżej:




Zestaw ten kosztował w promocji 11,99 zł (w Piotrze i Pawle). Jestem bardzo zadowolona i z szamponu i trochę mniej z odżywki (bo za bardzo nie pomaga mi rozplątać włosów po umyciu). Poza tym nie mam zastrzeżeń; moje włosy się nie przetłuszczają, wyglądają świeżo i dobrze się układają (nie mam problemu z puszącymi się "baby hair", a to duża zaleta, bo nie muszę używać prostownicy czy lakieru, żeby je ujarzmić). Dodatkowo mają kremową konsystencję o pięknym zapachu...Używanie tych kosmetyków to dla mnie czysta przyjemność.



Już od dawna wszelkie kosmetyki kupuję na promocjach, więc ich ceny są dla mnie również atrakcyjne.



Też lubicie Pantene, Nivea i Schwarzkopf do pielęgnacji włosów?


Do napisania,

MsDot24

niedziela, 22 września 2013

Kosmetyki na lato

 Witajcie!

Koniec wakacji skłonił mnie do napisania postu o kosmetykach, których używałam przez letnie miesiące.


1. Avon solutions, Koloryzująco-nawilżający krem na dzień SPF 20, 50 ml


Używałam go w dniach wolnych od tradycyjnego makijażu z podkładem, także na plażę. Poza tym, że skóra po posmarowaniu bardzo mi się świeciła, nie mam zastrzeżeń. Na początku dodatkowo pudrowałam się i podkreślałam poliki bronzerem, aż w końcu zostawiałam go samego sobie. Usłyszałam nawet komplement zapytaniowy, czy się tak ładnie opaliłam, czy to zasługa jakiegoś kosmetyku :) Krem ten pięknie pachnie, łatwo się rozsmarowuje, ujednolica koloryt cery i ją nawilża. Chroni też filtrem SPF 20, więc to całkiem sporo i dla mnie wystarczająco.
Aby filtr się nie zmarnował, myślę, że będę tego kremu używać nadal, aż tubka opustoszeje. Jest wydajny, więc nie nastąpi to szybko :)



2. Lirene dermoprogram sensitive, Mineralna emulsja do opalania SPF 30, 150 ml
3. Dax Sun, Ochronny krem do twarzy na słońce SPF 30, 50 ml


Oba kosmetyki bardzo fajne, świetnie się rozprowadzają na skórze, szybko wchłaniają i nie pozostawiają białego filmu.Oba mają wygodne otwarcie i są wydajne (używałam ich na spółkę z moim poślubionym, a jeszcze zostało). Mogę je Wam polecić z czystym sumieniem na przyszłe lato :)



4. Soraya, SOS skin, Kojący żel po opalaniu, 5% D-Pantenolu, 100 ml


 Rzeczywiście szybko ukoił moją spieczoną skórę. Przyniósł natychmiastową ulgę. Łatwo się rozsmarowuje, szybko wchłania. Ma bardzo wygodne otwarcie z pompką, więc można dość dokładnie dozować potrzebną nam ilość kosmetyku.


A oto kosmetyki, którymi pielęgnowałam skórę mojej córeczki:


1. Lirene Dermoprogram Kids, Krem do twarzy, SPF 50, 50 ml


2. Ziajka, Emulsja wodoodporna dla dzieci, SPF 50, 125 ml




Z obu jestem bardzo zadowolona. Są wydajne, łatwo się rozsmarowują i szybko wchłaniają-dwie ostatnie zalety są szczególnie ważne podczas pielęgnacji skóry małego dziecka. Nie kosztowały też fortuny. Lirene ma pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka, a Ziajka pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka :)



A z jakich kosmetyków, których używałyście latem, Wy jesteście zadowolone?

MsDot24






piątek, 20 września 2013

Poradniki dla młodych rodziców

Witajcie!


Tak jak obiecałam, zaprezentuję Wam książki, które posiadam i które rozwiewają większość wątpliwości młodych rodziców.


1."Pierwszy rok dziecka miesiąc po miesiącu",
wydawnictwo Buchmann





Książkę dostałam jako urodzinowy prezent, gdy byłam jeszcze w ciąży. Zaczęłam do niej zaglądać właściwie dopiero po urodzeniu mojej córeczki. Przede wszystkim sprawdzałam, czy moje dziecko rozwija się w miarę książkowo.Są tu rozdziały poświęcone np. masażom maluszka, o ubieraniu, przewijaniu, kąpaniu, niejadkach itp. itd. Na końcu książki znajdziemy tabelę z objawami i sposobem postępowania np. w przypadku odparzenia pupy, ciemieniuchy itp.
Dużo zdjęć i przejrzystość to dodatkowe atuty tej książki.



2. "Mama i tata to my!", Paulina Smaszcz-Kurzajewska,
wydawnictwo iga produktion



Tą książkę podarowała mi niecały rok temu moja mama. Lektura książki jest bardzo wciągająca. Autorka rzeczywiście obala mity o zdrowiu, rozwoju i żywieniu dzieci. Np. mit o tym ,że nie moczymy uszu maluszka w trakcie kąpieli, albo, że w trakcie dziennej drzemki dzidziuś musi spać w ciemnym pomieszczeniu.To oczywiście bzdury.
Książka dzieli się na 3 części: porady pediatryczne, porady żywieniowe oraz porady fizjoterapeutyczne.







A jakie inne tytuły dla młodych rodziców znacie i możecie polecić?

MsDot24

wtorek, 17 września 2013

Czasopisma młodej mamy

Witajcie!


Będąc jeszcze w ciąży zaczęłam kupować czasopisma dla mam maluchów. Kilka numerów otrzymałam w Szkole Rodzenia (do której z chęcią uczęszczałam), podczas pierwszego badania potwierdzającego ciążę (reklamówka z niespodziankami z napisem "Będę mamą" - nawet teraz kręci mi się łezka ze wzruszenia na wspomnienie o tym wspaniałym wydarzeniu...), podczas badania połówkowego, a także od mojej Mamy.



Każdy z tytułów różni się trochę formatem, natomiast tematy oczywiście się powtarzają. Wydane są na ładnym papierze, kolorowe, zawierają dużo zdjęć i ciekawostek. Każdy zawiera przepisy kulinarne odpowiednie dla maleńkich żołądeczków :) Wszystko było interesujące. Było, ponieważ od jakiegoś czasu już nie kupuję tych czasopism. Praktycznie jestem już obeznana w tematyce takich maluchów w wieku 0-3 lat.



Często do takiego czasopisma jest dołączony ciekawy dodatek dla milusińskiego, np. zabawka, kocyk, płyta z bajkami lub piosenkami, rajstopki itp. itd.



 

Niedawno kupiłam sobie "Przedszkolaka", bo ta tematyka będzie mi bardziej potrzebna:)




Oprócz czasopisma moim źródłem informacji o maluszkach były także książki. Ale o nich może w innym poście.


A jakie tytuły czasopism przeznaczonych dla rodziców maluszków są Waszymi ulubionymi?


MsDot24:)



środa, 11 września 2013

Buble dla dzieci

Witajcie!

W tym poście przedstawiam Wam produkty przeznaczone dla dzieci, które według mnie są bardzo nieudane i nie polecam ich kupować.

 1. Babydream, Balsam do ciała, 250 ml



Ma tak płynną konsystencję, że spływa między palcami i wcale szybko się nie wchłania.Kupiłam go będąc jeszcze w ciąży i z myślą o sobie, bo po porodzie chciałam smarować się czymś, co ma bardzo delikatny zapach nie drażniący maleńkiego noworodka. W szpitalu nie balsamowałam się wcale, a w domu miałam do tego balsamu kilka podejść i jednak nie udało nam się polubić...


2. Babydream, chusteczki pielęgnacyjne z olejkiem jojoba, 80 chusteczek



Bardzo tłuste i nie nadające się do przemywania ani buźki, ani rączek, ani pupy dziecka.
Używałam ich czasem do wycierania kurzu, ale też bez większego entuzjazmu. Nadają się jedynie do śmietnika.


Nie przepadam też za Kojącym kremem przeciw odparzeniom oraz Kremem ochronnym na słońce z filtrem 30 Nivea Baby (o dziwo jednej z moich ulubionych firm kosmetycznych)- są gęste i źle się je rozsmarowuje. Na dodatek krem przeciw odparzeniom wcale im skutecznie nie zapobiegał.


Innym razem napiszę o kosmetykach dla dzieci, które używam (używałam) i które są godne polecenia.


Jestem ciekawa, które z kosmetyków dla dzieci nie sprawdziły się u Was i dlaczego?

MsDot24


środa, 4 września 2013

Zakupy kosmetyczne

Witajcie!

Przedstawiam Wam moje ostatnie zakupy kosmetyczne.
Potrzebowałam kremu na noc, kremu pod oczy i wydawało mi się, że także płynu do demakijażu-po powrocie z zakupów okazało się, że w zapasie mam jeszcze 3 buteleczki ulubionego płynu Rival de Loop. Ale nie ma tego złego, bo wypróbowuję coś nowego.
Nie podaję wszystkich cen, ponieważ nie zachowałam wszystkich paragonów.


1. Eveline Cosmetics,  Hydra Booster Professional, Intensywnie nawilżający krem-żel 24h, 50 ml, 12,99zł
dla wszystkich typów skóry, także dla skóry wrażliwej. Był bardzo dokładnie opakowany: folia ochronna pod zakrętką, ofoliowane pudełeczko-na pewno nikt tam nie zaglądał :)

2. AA Energia Młodości, krem pod oczy nawilżająco-wygładzający, 15 ml, 13,49zł

3. Be beauty, Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, 200 ml, skóra wrażliwa, 4,39zł

1.
2.

3.

Będąc w Biedronce, skusiłam się jeszcze na lakier do paznokci- kosztował mniej niż 4 zł (dokładnie 3,89zł)!

4. Eveline Cosmetics, Lakier do paznokci miniMAX, kolor 811, 5 ml

4.

Z kolei w Rossmannie zainteresowały mnie promocje na odżywki i maski do włosów.

5. i 6.
Wybrałam:

5. L' Oreal Paris, Elseve, Maska z serum wzmacniającym, Arginina + Proteina, 300 ml, 15,29 zł
oraz 
6. Pantene Pro V, Odżywka rewitalizująca, odnowa nawilżenia, 400 ml, 10,49 zł

Potrzebowałam także kremu pod prysznic i mój ulubieniec był akurat w promocji:)

7. 8. 9.






7. Isana, Kremowy żel pod prysznic z mlekiem i miodem, 300 ml, 2,99 zł

Nie pozostałam obojętna wobec "ceny na do widzenia" balsamu do ciała Kolastyny oraz wobec promocyjnej ceny balsamu do ciała Soraya.

8. Soraya, Piękne ciało, Balsam do ciała wygładzająco-nawilżający z proteinami jedwabiu, 200 ml, 7,99 zł

9. Kolastyna, Brązujący balsam do ciała, 250 ml, 6,39 zł

A oto bonus ;)

Chciałam sprawić małą niespodziankę mojej córeczce i w Empiku wybrałam dwie książeczki:


"Uczę się porównywać" oraz "Wlazł kotek na płotek i inne wyliczanki".



 Z tej serii posiadamy już "Poznaję kolory" i jest to jedna z ulubionych książeczek mojej małej dziewczynki. Szczególnie fajne są otwierane na każdej stronie okienka.Jest to pięknie wydana, twarda, bardzo kolorowa i wesoło zilustrowana książka

 
 Natomiast z tej serii - "Klasyka polska"- mamy już bardzo dużo tytułów, ale jeszcze nie uzbieraliśmy całej kolekcji ;)
Są to twarde książeczki o małym formacie z najpiękniejszymi i najbardziej znanymi polskimi wierszykami.

W Rossmannie wypatrzyłam na promocji kredki świecowe jumbo (5,49 zł) firmy Astra, która kojarzy mi się z moim dzieciństwem (czy ktoś poza mną pamięta Astrę?)...


Moja mała artystka bardzo lubi rysować i kolorować, więc na pewno przyda jej się kolejna dostawa kredek :)
Te są naprawdę duże i dobrze napigmentowane.

Oczywiście największą radość sprawiło mi poszukiwanie podarunków i obdarowanie tymi niespodziankami mojej córeczki.
Radość dziecka jest bezcenna, tak samo jak wspólny czas spędzony na zabawie nowymi "prezentami".


Czy Wam też zdarza się wrócić z zakupów z nadprogramowymi rzeczami?
P.S. Mi bardzo często :)


Do napisania,

MsDot24 :)

wtorek, 3 września 2013

Zakupy katalogowe

 Witajcie!

Dość regularnie robię zakupy poprzez zamawianie z katalogów.

Oriflame i Avon to najczęściej odwiedzane przeze mnie "sklepy" wysyłkowe.


Z powyższego katalogu Oriflame zakupiłam właśnie te okulary przeciwsłoneczne i jestem bardzo zadowolona. Jednak przyznam się, że przed włożeniem ich pierwszy raz na własny nos przed lustrem, miałam obawy.


Raz zdarzyło mi się zakupić ubrania w Bon Prix.

  
Były to 3 rzeczy: dwie tuniki i jedna bluzka. Rozmiarowo wypadają mi trochę za duże, ale nie bawiłam się już w zwroty. I raczej nie będę już kupować ubrań na odległość. Ubrania, tak jak i buty (podziwiam w tym miejscu osoby kupujące buty przez katalogi czy internet) zdecydowanie muszę przymierzyć.



Lata temu do mojej skrzynki trafiał katalog Quelle. Uwielbiałam go przeglądać we wszystkie strony, ale tylko na tym się kończyło.

Zaletą katalogowych zakupów jest na pewno możliwość przeglądnięcia asortymentu w dogodnym dla nas miejscu, bez pośpiechu i choćby przy filiżance kawy.

Główną wadą jest brak możliwości powąchania, spróbowania, przymierzenia, dotknięcia.

Czyli są to trochę zakupy kota w worku. Nigdy nie mamy pewności, jaki dokładnie będzie ten odcień pomadki, jak dane ubranie będzie na nas leżało (rozmiarówki są przecież tak różne), czy perfumy, które ładnie pachniały na naszym nadgarstku po potarciu zapachowej strony katalogu, będą tak samo ładne na skórze naszej szyi i czy okulary przeciwsłoneczne będą nam tak samo dobrze pasowały, jak modelce na zdjęciu.

Sama byłam kiedyś konsultantką w Oriflame i znam tą pracę od kuchni. Posiadałam zestaw próbek pomadek, zapachów, kremów, ale przecież nie sposób mieć wszystko, bo nawet i nie ma próbek każdego kosmetyku (przynajmniej kiedyś nie było).


Mimo wszystko lubię zakupy katalogowe i zawsze się na coś skuszę:) Najbezpieczniejsze (pod względem kolorów, czy zapachów) są kosmetyki pielęgnacyjne i takie kupuję najczęściej.Czasem zaryzykuję i zamówię nawet kosmetyk kolorowy (czarne kredki i tusze są najpewniejsze;).


A z których katalogów Wy chętnie robicie zakupy?

MsDot24