piątek, 5 grudnia 2014

Kosmetyczny kit dla dzieci

Witajcie!


Tym razem recenzuję kosmetyk dla dzieci, który nie przypadł mi do gustu.


Hipp Szampon, od 1 dnia życia, baby sanft, zawiera naturalny wyciąg z ekologicznych migdałów BIO, bez substancji konserwujących, bez olejków eterycznych.
Opis z buteleczki:
Idealny dla delikatnej skóry głowy dziecka: łagodnie myje, nie podrażnia oczu, jest wyjątkowo dobrze tolerowany. Pozostawia włosy błyszczące i miękkie w dotyku. Idealny także dla delikatnych włosów i wrażliwej skóry głowy osób dorosłych.Bardzo dobrze tolerowany przez skórę nadwrażliwą i skłonną do atopii-potwierdzone dermatologicznie.200ml


Poręczna butelka, praktyczne otwarcie, delikatny zapach, faktycznie bardzo łagodny. Słabo się pieni, ale to pewnie dobrze o nim świadczy.
Bardzo plątał włoski mojej córeczki i nadawał im nieciekawy zapach. Dlatego więcej go nie kupię.


Nie polecam!

MsDot24

czwartek, 4 grudnia 2014

Kosmetyczne hity dla dzieci

Witajcie!

Oto kosmetyki dla dzieci, które bardzo przypadły mi do gustu i mogę polecić:

J^J 
Kojący żel do mycia ciała na dobranoc

Trochę ciężko jest mi otworzyć to opakowanie, ale poza tym kosmetyk ma same plusy. Ładny liliowy kolor, kremowa konsystencja, ładnie się pieni, łatwo rozprowadza na skórze, łatwo spłukuje, jest wydajny i pięknie lawendowo pachnie. Nie powoduje łzawienia.
Duża pojemność 400ml i dobra promocyjna cena 9,99zł w Rossmannie.

J

Pinio
2 w 1, Szampon i płyn do kąpieli
Zapach mdły, jak dla mnie, ale mojemu dziecku nie przeszkadza:) Dobrze się pieni, nie powoduje łzawienia, idealny jako płyn do kąpieli (dużo bąbelków), jak i szampon do włosów- przede wszystkim nie plącze ich i łatwo się spłukuje. Mojej córeczki nie uczulił, a mamy już 5-te opakowanie (za każdym razem inny zapach). Ma pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka.
Pojemność 500ml do kupienia w Biedronce, do wyboru różne zapachy: mandarynka, truskawka,czekolada, malina.


Polecam!

MsDot24

niedziela, 30 marca 2014

Wypróbowane próbki

Witajcie!

Oto zaległa recenzja próbek kosmetycznych. Wspominałam o nich TU i TU.

1. Nivea BB
ten jasny odcień i tak był dla mnie zbyt ciemny. Poza tym same plusy. Ładnie wyrównał koloryt cery, utrzymał się dość długo (po przypudrowaniu), ładny zapach (za to cenię Niveę). Obecnie mam BB Rimmela i ten w porównaniu z Nivea wypada dużo gorzej.

2.Odżywka do włosów Garnier
Super! Włosy gładkie, błyszczące, zdrowo wyglądające i nie przetłuszczające się (czego się najbardziej obawiałam).

3. Luksja pod prysznic
ładny zapach, ulubiona przeze mnie konsystencja kremowa, dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza skóry. W krótkim czasie zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie:)  

4. Nivea balsam do ciała
tego balsamu używałam regularnie dość dawno temu i zawsze mnie zadowalał. Zapach, długotrwałe nawilżenie skóry, choć potrzebuje chwili, żeby się wchłonąć.
Mam skórę normalną i doskonale się u mnie (nadal) sprawdza.

5. Eveline Cosmetics, Magical Cover, Długotrwały podkład kryjący, SPF 10, 5 w 1, odcień 02
odcień zbyt ciemny,jak dla mnie, łatwo się rozprowadza, zapewnia średnie krycie, bez użycia pudru w kamieniu nie matuje (ale nie różni się tym u mnie od innych podkładów;). Nie wiem, ile kosztuje pełnowymiarowe opakowanie, ale myślę, że warto go wypróbować.

6. Nivea, Cellular anti-age, krem na dzień, SPF 15, 1,5 ml
Krem jak krem. Po jednorazowym użyciu nie mogę zbyt wiele o nim powiedzieć. Na pewno ma piękny zapach:)

7. Oriflame, Ecollagen, Krem na dzień wypełniający zmarszczki, SPF 15, 1,5 ml 
Nie usunął zmarszczek po jednorazowym użyciu;) Obecna regularna cena kremu o pojemności 50ml to 79,90zł.


Czasem jednorazowe użycie próbki kosmetyku przesądza o zakupie pełnowymiarowego opakowania, a czasem do tego zniechęca. Przez to czasem kupujemy kosmetyk, z którego jednak nie jesteśmy zadowolone, a omijamy perełki. No cóż - taka jest siła pierwszego wejrzenia;)

MsDot24

środa, 26 marca 2014

Kosmetyczni ulubieńcy

Witajcie!


Przedstawiam Wam moich ulubieńców minionych miesięcy ;) 

Oto:




  • Dove, Silk Glow, kremowy żel pod prysznic, 250ml, np.4,99zł w Biedronce
 wspaniale się pieni i pachnie (tak luksusowo...;), jest wydajny, doskonale oczyszcza, nie wysuszając skóry, używam go codziennie
  • Bebe young, pomadka ochronna w sztyfcie (więcej o niej tu  )
doskonała na spierzchnięte i popękane usta, bezbarwna
  • BeBeauty, Płyn micelarny do demakijażu, na zdjęciu wersja limitowana 400ml, 7,99zł w Biedronce, wersja o mniejszej pojemności (200ml) oczywiście jest tańsza (ok.4-5zł)
używam go głównie do demakijażu (niewodoodpornego)oczu, czasem jako toniku lub do dokładnego zmycia maseczki, mój KWC od dłuższego czasu.


MsDot24

wtorek, 25 marca 2014

Dwa tusze do rzęs firmy Oriflame

Witajcie!

Stałam się posiadaczką dwóch maskar z Oriflame. Mam okazję je porównać.

Pierwszy tusz to Beauty Wonder (TU post, kiedy go kupiłam),
8ml,  black, cena 19,90zł, ważny 6 m-cy od otwarcia
Na jego zakup skusiła mnie promocja i nagroda od Wizażu-tusz został Kosmetykiem Wszechczasów. Silikonowa szczoteczka wydłuża, rozdziela i unosi rzęsy, ale już ich tak nie pogrubia, jak tusz Volume build. Musiałam dojść do wprawy, zanim osiągałam zamierzony efekt. Potrzeba mi ok. 30-40 ruchów szczoteczką-więc jak dla mnie, używanie tej maskary jest czasochłonne. Zauważyłam też, że tusz odbija mi się na górnej powiece, co wcześniej mi się nie zdarzało.


Drugi - Volume build , 
8ml, black, trwałość pół roku od otwarcia opakowania, nie pamiętam ceny, kupiłam go dość dawno temu.

Na jego zakup skusiła mnie wyłącznie promocyjna cena. Ma gęstą tradycyjną szczoteczkę, która rzeczywiście szybko pozwala osiągnąć efekt pogrubionych, rozdzielonych i czarnych rzęs. Byłam z niej zadowolona. Nie trzeba mieć wprawy, aby z niej korzystać.

Gdybym z tych dwóch miała kupić raz jeszcze tylko jeden, to wybrałabym Volume build.


Jestem ciekawa, czy znacie któryś z tych kosmetyków i czy jesteście/byłyście z nich zadowolone?

MsDot24

piątek, 21 marca 2014

Odplamiacze

Witajcie!

Byłam bardzo zaskoczona, gdy Vanish Oxy Action kilka razy z rzędu (namaczanie, pocieranie, dodawanie do prania) nie radził sobie z plamami po soku jabłkowym. Myślałam, że już po prostu pozostaną na zawsze. Ale spróbowałam odplamiacza niefirmowego i o dziwo poradził sobie! Dlatego mogę go Wam polecić.
Oto biedronkowy Oxy spotless (ja używam proszkowej wersji do kolorów).


Opakowanie zawiera 750g produktu. Nie zawiera chloru. Cena 6,99 zł.


A czy Wy macie swój ulubiony i skuteczny odplamiacz?

MsDot24

czwartek, 20 marca 2014

Porządki (nie tylko) wiosenne

Witajcie!


Chyba każdy z nas zaczął już coś porządkować z okazji zbliżającej się wiosny. 
Bardzo często słyszę o umytych oknach i uporządkowaniu balkonów oraz garderoby.
Przede mną jeszcze okna, szafę ogarnęłam dzisiaj, a wcześniej kurze z miejsc trudniej dostępnych :)
Podpowiem Wam, co ułatwia mi ostatnio wycieranie kurzu, mycie łazienki oraz kuchni.

Są to nawilżane chusteczki Mr Magic, które zauważyłam na biedronkowej promocji. Jedno opakowanie (meble/kuchnia/łazienka) zawiera 80 chusteczek.Cena to 5,99zł (w promocji za 4,99zł).

(brak zdjęcia chusteczek do czyszczenia kuchni)



Mr Magic
  • ściereczki czyszczące Zadbane Meble skutecznie usuwają zabrudzenia, są antystatyczne oraz pozostawiają połysk.
  • uniwersalne ściereczki Do Łazienki skutecznie czyszczą i pozostawiają świeży zapach- szczególnie przydają mi się podczas czyszczenia toalety. 

Zakupiłam też chusteczki nawilżane do pielęgnacji powierzchni skórzanych-używam ich do odświeżenia mojej kanapy. Zapach bardzo mi się podoba. Przeznaczone są do skór gładkich naturalnych i sztucznych. Opakowanie zawiera już jednak tylko 25 chusteczek.A cena taka sama, jak tych powyżej.



Wszystkie sprawdzają się idealnie. Po wykorzystaniu, wyrzucam je do kosza i nie mam problemu z praniem użytych ścierek.


W Lidlu zakupiłam uniwersalne chusteczki do czyszczenia W5 o zapachu cytrynowym (był jeszcze jabłkowy i zapach oceanu) w cenie 5,99zł (także 80szt.)- mam nadzieję, że sprawdzą się równie dobrze.
 



A co Wam ułatwia i uprzyjemnia wiosenne porządki (oprócz muzyki;)? 

MsDot24

niedziela, 16 marca 2014

Mój nowy ulubieniec

Witajcie!

Jeśli borykacie się ze spierzchniętymi, popękanymi ustami, to ten kosmetyk powinien Wam pomóc:

Bebe young care,
 intensywna pielęgnacja, natychmiastowa pomoc dla suchych i spierzchniętych ust.



Ta pomadka ochronna w sztyfcie u mnie doskonale się sprawdza i na pewno nie raz pojawi się jeszcze w mojej kosmetyczce.Sprawia, że usta szybko stają się miękkie, natłuszcza je i koi.

Razem z Carmex-em zajmuje u mnie pierwsze miejsce:)


A jakie pomadki ochronne sprawdzają się u Was?


MsDot24

sobota, 15 marca 2014

Witaminki dla chłopczyka i dziewczynki

Witajcie!


Chciałabym podzielić się z Wami sekretem odporności mojej córeczki. Od urodzenia podajemy jej (zalecone przez wspaniałego neonatologa) Cebionmulti (zaczynaliśmy od 3 kropelek dziennie, obecnie podajemy ok.5-6) oraz Omegamed baby (1 kapsułka dziennie).

Cebionmulti
zawiera witaminy: A, D3, E, C, B1, B2, B6, niacynę i inne.Ma smak owocowy (zawiera aromat brzoskwiniowy i olejek pomarańczowy). Opakowanie ma pojemność 10ml, a 1ml roztworu zawiera ok.30 kropli. Wydawany jest bez recepty.
Cena ok.14zł.


Omegamed baby
  zawiera 30 porcji DHA (to co najlepsze z Omega-3), jest dietetycznym środkiem spożywczym specjalnego przeznaczenia medycznego. Jest to preparat wspomagający prawidłowy rozwój dziecka, w szczególności mózgu i wzroku, zmniejsza ryzyko alergii i astmy oraz wzmacnia odporność. Przeznaczony dla niemowląt i dzieci do codziennego stosowania od pierwszych dni życia.
Nie ma zbyt dobrego smaku, ale wymieszany z obiadkiem, czy kaszką daje się przełknąć. Wydawany bez recepty.
Są różne jego wersje, np. z wit. D3, w saszetkach.
Cena ok.30zł.


Czy znacie te "witaminki"? A może podajecie jakieś zamienniki, równie skuteczne dla zdrowia i rozwoju Waszych pociech?

MsDot24

piątek, 14 marca 2014

Kosmetyki z katalogów

Witajcie!

Chyba stałam się katalogo-kosmetyko-zakupoholiczką;) 

Z ostatniego katalogu Oriflame wybrałam :

  • z myślą o sobie

Lakier do paznokci Oriflame Pure Colour, 8ml

nr 26257 Sheer Cream

  • z myślą o mojej córeczce ( do kompletu z poprzednio zakupioną wodą toaletową  TU)

Mydełko Disney Princess, 75g

oraz

Szampon ułatwiający rozczesywanie włosów Disney Princess, 200ml




Natomiast katalog Avon skusił mnie na następujące kosmetyki:



  • Głęboko oczyszczający peeling do twarzy, 75ml, 6,99zł
  • Głęboko oczyszczająca maseczka błotna do twarzy, 75ml, 6,99zł
  • Nawilżająca maseczka do twarzy, 75ml, 6,99zł
  • Krem do rąk i stóp Sekrety Egiptu, 75ml, 6,99zł



Z dodatkowego mini-katalogu :



  • Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli Winter Cocoon,250ml,
  • Nawilżający żel pod prysznic Be Radiant, 250ml.
  • Ten komplet kosztował jedyne 8zł:)
     
Mam nadzieję, że wszystkie kosmetyki się sprawdzą. Sprawdzałyście któryś na własnej skórze?


MsDot24


poniedziałek, 24 lutego 2014

Zakupy katalogowe

Witajcie!


przedstawiam Wam wybrane przeze mnie produkty z walentynkowego katalogu Avon:






1. Tusz do rzęs SuperShock MAX, black, 15zł




2. Szczoteczka do rzęs i brwi, 10zł




 3. Rękawiczki pielęgnacyjne, 9zł







4. Żel pod prysznic dla mężczyzn, 10zł
5. Szampon odżywczy z olejkiem arganowym, 7zł




Z katalogu Oriflame




wybrałam:

1. Wodę toaletową Disney Princess, 100ml, 19,90zł


2. Pędzel do cieniowania Professional, 12,90zł



Następne zamówienie jest w trakcie realizacji;)

  A na co Wy się skusiłyście ostatnio w najpopularniejszych sklepach katalogowych?

MsDot24

poniedziałek, 10 lutego 2014

Wizyta w Drogerii Natura

Witajcie!


Moją ulubioną drogerią jest Rossmann. Ale na jednej z ulotek promocyjnych Drogerii Natura wypatrzyłam super ceny pomadek firmy Bell. I dlatego się do niej wybrałam. Zakupiłam dwie pomadki, krem do rąk oraz cień do powiek.



1.Bell, Pearly Shine, Supernawilżająca pomadka, odcień 010, 7,99zł (odcień koralowy)

2.Bell, Pearly Shine, Supernawilżająca pomadka, odcień 011, 7,99zł (odcień różowy)

3. Catrice, cień do powiek, absolute eye colour mono, 650 Petrol Shop Boys, 4,99zł

4.Green Pharmacy, Oliwkowy krem do rąk i paznokci, 100ml, 1,99zł



Z pomadek jestem bardzo zadowolona (rzeczywiście mają perłowy połysk, lśniący kolor oraz nadają efekt pełnych ust), z kremu również, ale cień to katastrofa-przynajmniej na moich tłustych powiekach utrzymuje się bardzo krótko.


Do zakupionych produktów pani przy kasie dorzuciła mi jeszcze próbki, co w Rossmannie zdarza się rzadko. 


  • 2 x żel pod prysznic Palmolive, Thermal SPA, Ocean Vitality,  wzbogacony ekstraktem z niebieskich alg oraz minerałami morskimi, każda 10ml
  • Ziaja, krem 2, kozie mleko, odżywianie, wygładzanie, cera sucha, skłonna do zmarszczek.


A jaka drogeria jest Waszą ulubioną i dlaczego?

MsDot24


czwartek, 6 lutego 2014

"Zbyt dumna, zbyt krucha"

Witajcie!


Oto kolejna książka, którą mogę Wam polecić. Jeśli lubicie czytać powieści biograficzne, to ten tytuł na pewno będzie trafiony.



"Zbyt dumna, zbyt krucha",
której autorem jest Alfonso Signorini, to powieść o Marii Callas, greckiej śpiewaczce operowej o międzynarodowej sławie.
Signorini to z kolei włoski dziennikarz radiowy i telewizyjny, pisarz.Powieść tą napisał na podstawie korespondencji artystki.
 


Książkę zakupiłam na "biedronkowym" kiermaszu za jedyne 9,99zł. Nigdy nie interesowałam się muzyką operową ani tym bardziej Marią Callas. Ale z całej oferty ten tytuł wzbudził we mnie największe zainteresowanie.

Czytając tę powieść często korzystałam z wyszukiwarki internetowej: chciałam dowiedzieć się więcej ( TU ), usłyszeć, jak śpiewała Callas (np. TU ), jak wyglądała ( TU ) (uwielbiam oglądać zdjęcia) ona i jej rodzina ( TUTU ), mąż i wszyscy, którzy pojawili się w jej życiu, kiedy się urodzili, kim byli, skąd pochodzili itp. itd. Bardzo często liczyłam, ile lat w danym momencie miała Callas.
Książka jest wciągająca, bardzo szybko ją przeczytałam, bo tak bardzo byłam ciekawa, co będzie dalej;) O jej życiu opowiadałam swojemu mężowi oraz znajomym - tak byłam (i jestem) zafascynowana postacią słynnej śpiewaczki.

Maria Callas nie miała łatwego dzieciństwa ani życia. Okrutna matka, nieszczera siostra. Później mąż, którego nie kochała, a najstraszniejsze, to utrata jedynego dziecka. Na szczęście miała kochającego ją ojca.I przede wszystkim talent. Jednak tylko dzięki swojej ciężkiej pracy i oddaniu muzyce osiągnęła najwyższy sukces.
Przeobraziła się z nieciekawej dziewczyny z pryszczami i dużą nadwagą w piękną zgrabną kobietę (jej sposób na schudnięcie był dla mnie lekkim szokiem).



P.S. W latach 1950-1958 Maria Callas zamieszkiwała we Włoszech w miejscowości Sirmione. Byłam tam i widziałam ten dom, z daleka, ale zawsze:) Teraz żałuję, że nie zwiedziłam willi...

Przepraszam za słabą jakość zdjęcia (wykonanego przed bramą wjazdową).


A TU fachowe zdjęcie tej willi :)


P.S. Jeśli jesteście ciekawi innych książek, które przedstawiłam na moim blogu, to zachęcam do zajrzenia TUTUTU oraz TU.


MsDot24

środa, 5 lutego 2014

Pasta Pearl Drops Tea&Coffee

Witajcie!


A ja nadal w temacie mycia zębów.

Zakupiłam tę pastę po przeczytaniu jednego z postów Gusi z Magicznego Domku (TU). Jestem ciekawa, czy i u mnie się sprawdzi. Na razie używam jej od paru dni.
 
 
 
Pasta ma pojemność 50ml i zapłaciłam za nią w Rossmannie 12,99zł (bez promocji). Ma głęboko oczyszczać i usuwać kamień nazębny oraz przebarwienia, zwłaszcza te powstałe w wyniku picia herbaty i kawy. Potwierdzono klinicznie, że stosowana codziennie przywróci biel i blask uśmiechowi.Pasta skutecznie wybiela, a jednocześnie jest delikatna dla szkliwa i dziąseł i doskonale nadaje się do codziennego, długotrwałego użytku.


Czy też używacie pasty wybielającej zęby?Jeśli tak, to jakiej i czy jesteście z niej zadowolone?

MsDot24




wtorek, 4 lutego 2014

Kolejne zakupy katalogowe

Witajcie!

Czekam już na kolejne wybrane przeze mnie produkty z katalogu, ale mam Wam do pokazania moje poprzednie zakupy (wcześniejsze pokazałam TU i TU i TU ).
Ponownie skorzystałam z oferty Avon-u.



Wszystkie produkty były oczywiście w promocji:

1. Planet spa, Rewitalizujący krem do twarzy z ekstraktem czarnego kawioru, 75ml, 8,99zł
2. Planet spa, Rewitalizująco-wygładzający żel do pielęgnacji okolic oczu z ekstraktem czarnego kawioru, 15ml, 6,99zł
3. Planet spa, Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci z masłem shea, 75m, 9,99zł

oraz 

miały być rękawiczki, ale pomyłkowo podałam numer skarpetek i już ze mną zostały (9,99zł), bo w końcu stopom też się coś należy od życia;)


Na razie używam tylko kremu do rąk, stóp i łokci oraz skarpetek i jestem pod wrażeniem. To działa!



A co Wy zamówiłyście ostatnio z katalogu i czy jesteście zadowolone?

MsDot24


poniedziałek, 3 lutego 2014

"Myję zęby, bo wiem dobrze o tym, kto ich nie myje, ten ma kłopoty" :)

Witajcie!

Jestem w trakcie czytania kolejnej pasjonującej książki i niedługo Wam ją przedstawię. 
Ale w międzyczasie mam do polecenia elektryczną szczoteczkę do zębów.

Oto Oral-B Vitality firmy Braun.



To już moja druga prawie taka sama szczoteczka (obecna wersja jest udoskonalona). W pierwszej akumulator się już wyczerpał i czas był ją zmienić. Oczywiście same końcówki można wymieniać dużo częściej i mniejszym kosztem.

Przedtem używałam przeróżnych tradycyjnych szczoteczek. Odkąd zaczęłam używać elektrycznej, na pewno nie wrócę do zwykłej. Różnica jest dla mnie tak duża, że gdy zmuszona byłam użyć zwykłej szczoteczki, to miałam wrażenie, że moje zęby nie są dokładnie umyte.

Obecna wersja różni się od poprzedniej tym, że ma dodatkowo 2-minutowy czasomierz i zgrabniejszy, mniejszy akumulator.

Można wybrać jedną z trzech końcówek:

-Oral-B Sensitive,
-Oral-B 3DWhite
-Oral-B Floss Action.

Producent zapewnia, że jest dowiedzione klinicznie, że ta szczoteczka czyści lepiej niż zwykła szczoteczka manualna. Posiada ona zaawansowaną technologię czyszczenia z wysoką prędkością oscylacji/ruchu obrotu.

Podejrzewam, że wypatrzyłam ją u Nissiax83 i sama postanowiłam wypróbować, bo samej reklamie nie do końca wierzyłam.


Polecam ją i Wam!
A może już ją znacie i używacie? A jeśli tak, to czy podzielacie moje zdanie o niej?


MsDot24


piątek, 31 stycznia 2014

Wzruszająca i niezwykła książka "Cztery minus trzy"

Witajcie!


Dziś przedstawię Wam książkę, która wywarła na mnie duże wrażenie i podczas czytania której wylałam najwięcej łez.

To "Cztery minus trzy" autorki Barbary Pachl - Eberhart.Tytuł mnie zaintrygował, zwrócił uwagę i dlatego książka znalazła się w moim posiadaniu.



Książkę zauważyłam przez przypadek w Empiku. Przechodziłam koło stoiska z czasopismami i wypatrzyłam pakiet promocyjny, który zawierał dwie archiwalne gazety ("Sens" i "Zwierciadło") oraz właśnie tę książkę. "Zwierciadło" znałam, "Sensu" nie, ale byłam chętna zapoznania, a skrócony opis zawartości książki przypadł mojemu czytelniczemu gustowi.Cena całości była do tego wszystkiego bardzo kusząca.



Mimo że sama jestem mamą i bardzo przeżywam wypadki dzieci, zdecydowałam się zakupić i przeczytać tę książkę. Na moją decyzję miało też wpływ jedno ostatnie zdanie z jej opisu, wydrukowane czerwoną czcionką: "Nie jest to jednak książka o śmierci, lecz przede wszystkim o życiu, o tym, jakie jest piękne i ile warte samo w sobie."




Autorka opowiada o swoim szczęśliwym życiu u boku wspaniałego męża i dwójce ich małych dzieci (chłopca i dziewczynki). O tym, jak to wspólne życie nagle się skończyło przez wypadek samochodowy. O tym, jak tylko ona została i jak sobie poradziła (i radzi nadal) ze śmiercią najbliższych.
Książkę czytałam na raty, bo nie dałabym rady nie płakać, a nie zawsze mogłam sobie głośno poszlochać. 

Na końcu książki umieszczone są zdjęcia autorki, jej męża oraz dzieci.Oglądałam je już kilkanaście razy.Za każdym razem, gdy patrzę na tych najmłodszych, ściska mi gardło.

Takiej siły i mądrości życiowej można autorce pozazdrościć. To na pewno jedna z tych książek, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Już w trakcie jej czytania zaczęłam jeszcze częściej przytulać moją córeczkę:)

Znacie ten tytuł? Czytacie książki o podobnej tematyce?

MsDot24

niedziela, 26 stycznia 2014

Moja recenzja książki "Język dwulatka"

Witajcie!

Dawno mnie tu nie było i dlatego dopiero teraz mogę złożyć tu zaglądającym najlepsze życzenia na Nowy Rok:) Niech będzie dla Was rokiem korzystnych zmian!

Jakiś czas temu udało mi się w końcu przeczytać książkę wymienioną w tytule tego postu.


 

Wspominałam o jej zakupie TU. Jest świetna. Przejrzyście i jasno napisana, zawiera dużo dobrych rad, wskazówek i przydatnych podpowiedzi.Znalazłam w niej potwierdzenie, że często postępuję dobrze, ale także książka ta uświadomiła mi, co robię źle i oczywiście zamierzam się poprawić.

Bardzo fajnym pomysłem autorek były dwa testy, które pomogły mi rozszyfrować kim jest moja dwulatka oraz jaki jest mój styl rodzicielstwa.Rozwiązał je także mój mąż, co pozwoliło mi porównać postrzeganie naszego dziecka i porównać nas jako rodziców. Mam w planie podrzucić te testy moim teściom, którzy spędzają bardzo dużo czasu ze swoją wnuczką i dzięki temu są w stanie udzielić wiarygodnych odpowiedzi.Jestem bardzo ciekawa wyników ;)

Zdania, które według mnie są warte zapamiętania, podkreśliłam ołówkiem. Przytoczę tu niektóre z nich:

"Ekscytacja rodziców i dziadków rozwojem umiejętności dziecka jest oczywiście zjawiskiem normalnym. Naturalne są także , a nawet pożądane, porównania, pod jednym wszakże warunkiem - że spoglądamy na inne dzieci bez ducha współzawodnictwa."

"Uczenie dzieci panowania nad emocjami to powolny i długi proces wymagający wielkiej cierpliwości, w którym trzeba wytrwale powtarzać pozytywne komunikaty."

"Znajomość zasad współżycia społecznego jest warunkiem przetrwania, dlatego musimy je dzieciom przekazywać."

"Złe zachowania dzieci nie są celowe; jeżeli któreś z nich tak się zachowuje, to znaczy, że rodzice nie pomogli mu przyswoić właściwych nawyków."

"Pamiętajmy, że sytuacja ma większy wpływ na zachowanie dziecka, niż temperament. Nawet aniołek nie wytrzyma długotrwałych zakupów, jeśli nie miał przedtem dobrej popołudniowej drzemki."

"Pamiętajmy, że rodzaj uwagi wywołanej przez określone zachowanie decyduje o tym, czy dziecko będzie je kontynuowało. Schlebianie, kompromisy i poddawanie się - podobnie jak reakcje skrajnie negatywne (np. krzyk) - wzmacniają niepożądane zachowania. Inaczej mówiąc, przesadne reagowanie zwykle zachęca malucha do dalszego rozrabiania."

"Wszystkie dzieci oczekują od rodziców ustanawiania granic."

"Naszym zadaniem jest uczenie, a nie wymierzanie kar."

"Każde zlekceważenie  złego zachowania dziecka to krzywda, nie uczymy go bowiem samokontroli, co jest naszym ważnym obowiązkiem."

  "Dziecko, któremu stawia się granice i służy przewodnictwem, zawsze będzie nas szanować. I będzie nas kochać tym więcej i tym bardziej. (...)przekazywanie świadomej dyscypliny nie zrywa więzi między dziećmi i rodzicami, lecz - przeciwnie- wzmacnia ją i utrwala."

"Samodzielny sen jest jednak umiejętnością wyuczoną."

"Jeśli muszę krzyczeć na swoje dziecko, to znaczy, że pozwalam mu na zbyt wiele i nie umiem nad nim zapanować."

"Kiedy dziecko płacze, trzeba przy nim być. Ukojeniem ma być dla niego czyjaś obecność, a nie pierś matki."

"Nie ma czegoś takiego jak "idealny" czas na drugie dziecko."

"Nie można mieć pretensji do żadnego dziecka, że czuje się odsunięte na bok z chwilą pojawienia się w domu młodszego rodzeństwa. Spróbujcie sobie wyobrazić, drogie czytelniczki, że wasz mąż przyprowadza do domu inną kobietę, która odtąd będzie z wami mieszkała, i mówi, że trzeba ją kochać i troszczyć się o nią. Proszę sobie uzmysłowić, że czegoś podobnego oczekujemy od naszych małych dzieci."

To oczywiście tylko wybrane i ważne według mnie zdania. Cała książka warta jest przeczytania. Na pewno pomogła mi bardziej zrozumieć moje dziecko:)


Znacie tą książkę? Czy też się Wam przydała?

MsDot24