poniedziałek, 24 lutego 2014

Zakupy katalogowe

Witajcie!


przedstawiam Wam wybrane przeze mnie produkty z walentynkowego katalogu Avon:






1. Tusz do rzęs SuperShock MAX, black, 15zł




2. Szczoteczka do rzęs i brwi, 10zł




 3. Rękawiczki pielęgnacyjne, 9zł







4. Żel pod prysznic dla mężczyzn, 10zł
5. Szampon odżywczy z olejkiem arganowym, 7zł




Z katalogu Oriflame




wybrałam:

1. Wodę toaletową Disney Princess, 100ml, 19,90zł


2. Pędzel do cieniowania Professional, 12,90zł



Następne zamówienie jest w trakcie realizacji;)

  A na co Wy się skusiłyście ostatnio w najpopularniejszych sklepach katalogowych?

MsDot24

poniedziałek, 10 lutego 2014

Wizyta w Drogerii Natura

Witajcie!


Moją ulubioną drogerią jest Rossmann. Ale na jednej z ulotek promocyjnych Drogerii Natura wypatrzyłam super ceny pomadek firmy Bell. I dlatego się do niej wybrałam. Zakupiłam dwie pomadki, krem do rąk oraz cień do powiek.



1.Bell, Pearly Shine, Supernawilżająca pomadka, odcień 010, 7,99zł (odcień koralowy)

2.Bell, Pearly Shine, Supernawilżająca pomadka, odcień 011, 7,99zł (odcień różowy)

3. Catrice, cień do powiek, absolute eye colour mono, 650 Petrol Shop Boys, 4,99zł

4.Green Pharmacy, Oliwkowy krem do rąk i paznokci, 100ml, 1,99zł



Z pomadek jestem bardzo zadowolona (rzeczywiście mają perłowy połysk, lśniący kolor oraz nadają efekt pełnych ust), z kremu również, ale cień to katastrofa-przynajmniej na moich tłustych powiekach utrzymuje się bardzo krótko.


Do zakupionych produktów pani przy kasie dorzuciła mi jeszcze próbki, co w Rossmannie zdarza się rzadko. 


  • 2 x żel pod prysznic Palmolive, Thermal SPA, Ocean Vitality,  wzbogacony ekstraktem z niebieskich alg oraz minerałami morskimi, każda 10ml
  • Ziaja, krem 2, kozie mleko, odżywianie, wygładzanie, cera sucha, skłonna do zmarszczek.


A jaka drogeria jest Waszą ulubioną i dlaczego?

MsDot24


czwartek, 6 lutego 2014

"Zbyt dumna, zbyt krucha"

Witajcie!


Oto kolejna książka, którą mogę Wam polecić. Jeśli lubicie czytać powieści biograficzne, to ten tytuł na pewno będzie trafiony.



"Zbyt dumna, zbyt krucha",
której autorem jest Alfonso Signorini, to powieść o Marii Callas, greckiej śpiewaczce operowej o międzynarodowej sławie.
Signorini to z kolei włoski dziennikarz radiowy i telewizyjny, pisarz.Powieść tą napisał na podstawie korespondencji artystki.
 


Książkę zakupiłam na "biedronkowym" kiermaszu za jedyne 9,99zł. Nigdy nie interesowałam się muzyką operową ani tym bardziej Marią Callas. Ale z całej oferty ten tytuł wzbudził we mnie największe zainteresowanie.

Czytając tę powieść często korzystałam z wyszukiwarki internetowej: chciałam dowiedzieć się więcej ( TU ), usłyszeć, jak śpiewała Callas (np. TU ), jak wyglądała ( TU ) (uwielbiam oglądać zdjęcia) ona i jej rodzina ( TUTU ), mąż i wszyscy, którzy pojawili się w jej życiu, kiedy się urodzili, kim byli, skąd pochodzili itp. itd. Bardzo często liczyłam, ile lat w danym momencie miała Callas.
Książka jest wciągająca, bardzo szybko ją przeczytałam, bo tak bardzo byłam ciekawa, co będzie dalej;) O jej życiu opowiadałam swojemu mężowi oraz znajomym - tak byłam (i jestem) zafascynowana postacią słynnej śpiewaczki.

Maria Callas nie miała łatwego dzieciństwa ani życia. Okrutna matka, nieszczera siostra. Później mąż, którego nie kochała, a najstraszniejsze, to utrata jedynego dziecka. Na szczęście miała kochającego ją ojca.I przede wszystkim talent. Jednak tylko dzięki swojej ciężkiej pracy i oddaniu muzyce osiągnęła najwyższy sukces.
Przeobraziła się z nieciekawej dziewczyny z pryszczami i dużą nadwagą w piękną zgrabną kobietę (jej sposób na schudnięcie był dla mnie lekkim szokiem).



P.S. W latach 1950-1958 Maria Callas zamieszkiwała we Włoszech w miejscowości Sirmione. Byłam tam i widziałam ten dom, z daleka, ale zawsze:) Teraz żałuję, że nie zwiedziłam willi...

Przepraszam za słabą jakość zdjęcia (wykonanego przed bramą wjazdową).


A TU fachowe zdjęcie tej willi :)


P.S. Jeśli jesteście ciekawi innych książek, które przedstawiłam na moim blogu, to zachęcam do zajrzenia TUTUTU oraz TU.


MsDot24

środa, 5 lutego 2014

Pasta Pearl Drops Tea&Coffee

Witajcie!


A ja nadal w temacie mycia zębów.

Zakupiłam tę pastę po przeczytaniu jednego z postów Gusi z Magicznego Domku (TU). Jestem ciekawa, czy i u mnie się sprawdzi. Na razie używam jej od paru dni.
 
 
 
Pasta ma pojemność 50ml i zapłaciłam za nią w Rossmannie 12,99zł (bez promocji). Ma głęboko oczyszczać i usuwać kamień nazębny oraz przebarwienia, zwłaszcza te powstałe w wyniku picia herbaty i kawy. Potwierdzono klinicznie, że stosowana codziennie przywróci biel i blask uśmiechowi.Pasta skutecznie wybiela, a jednocześnie jest delikatna dla szkliwa i dziąseł i doskonale nadaje się do codziennego, długotrwałego użytku.


Czy też używacie pasty wybielającej zęby?Jeśli tak, to jakiej i czy jesteście z niej zadowolone?

MsDot24




wtorek, 4 lutego 2014

Kolejne zakupy katalogowe

Witajcie!

Czekam już na kolejne wybrane przeze mnie produkty z katalogu, ale mam Wam do pokazania moje poprzednie zakupy (wcześniejsze pokazałam TU i TU i TU ).
Ponownie skorzystałam z oferty Avon-u.



Wszystkie produkty były oczywiście w promocji:

1. Planet spa, Rewitalizujący krem do twarzy z ekstraktem czarnego kawioru, 75ml, 8,99zł
2. Planet spa, Rewitalizująco-wygładzający żel do pielęgnacji okolic oczu z ekstraktem czarnego kawioru, 15ml, 6,99zł
3. Planet spa, Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci z masłem shea, 75m, 9,99zł

oraz 

miały być rękawiczki, ale pomyłkowo podałam numer skarpetek i już ze mną zostały (9,99zł), bo w końcu stopom też się coś należy od życia;)


Na razie używam tylko kremu do rąk, stóp i łokci oraz skarpetek i jestem pod wrażeniem. To działa!



A co Wy zamówiłyście ostatnio z katalogu i czy jesteście zadowolone?

MsDot24


poniedziałek, 3 lutego 2014

"Myję zęby, bo wiem dobrze o tym, kto ich nie myje, ten ma kłopoty" :)

Witajcie!

Jestem w trakcie czytania kolejnej pasjonującej książki i niedługo Wam ją przedstawię. 
Ale w międzyczasie mam do polecenia elektryczną szczoteczkę do zębów.

Oto Oral-B Vitality firmy Braun.



To już moja druga prawie taka sama szczoteczka (obecna wersja jest udoskonalona). W pierwszej akumulator się już wyczerpał i czas był ją zmienić. Oczywiście same końcówki można wymieniać dużo częściej i mniejszym kosztem.

Przedtem używałam przeróżnych tradycyjnych szczoteczek. Odkąd zaczęłam używać elektrycznej, na pewno nie wrócę do zwykłej. Różnica jest dla mnie tak duża, że gdy zmuszona byłam użyć zwykłej szczoteczki, to miałam wrażenie, że moje zęby nie są dokładnie umyte.

Obecna wersja różni się od poprzedniej tym, że ma dodatkowo 2-minutowy czasomierz i zgrabniejszy, mniejszy akumulator.

Można wybrać jedną z trzech końcówek:

-Oral-B Sensitive,
-Oral-B 3DWhite
-Oral-B Floss Action.

Producent zapewnia, że jest dowiedzione klinicznie, że ta szczoteczka czyści lepiej niż zwykła szczoteczka manualna. Posiada ona zaawansowaną technologię czyszczenia z wysoką prędkością oscylacji/ruchu obrotu.

Podejrzewam, że wypatrzyłam ją u Nissiax83 i sama postanowiłam wypróbować, bo samej reklamie nie do końca wierzyłam.


Polecam ją i Wam!
A może już ją znacie i używacie? A jeśli tak, to czy podzielacie moje zdanie o niej?


MsDot24